sobota, 26 stycznia 2013

Błękitna tunika

lub jak kto woli bluzka gotowa. Pierwotnie miała  być  bez rękawów, ale właścicielka uparła się na rękawy choćby nawet miały być 3/4. No więc dziergałam aż do skończenia włóczki. Tunika jest cieplutka i mięciutka  w sam raz na zimowe chłody.







piątek, 25 stycznia 2013

Uczta dla ducha

czyli marzenia się spełniają. Właśnie spełniło się jedno z nich. A to sprawą mojego kochanego brata, który zabrał mnie na koncert Starego Dobrego Małżeństwa. Przypomniały mi się stare dobre czasy. Ach ta młodość... Uwielbiam słychać ich piosenek, niektóre dają nieźle do myślenia.  Miło było też zobaczyć znajome twarze, które na co dzień nieczęsto widzę. W ogóle to aż brak słów...



   Zdjęcie zrobione z daleka, ale nie to było najważniejsze- najważniejsza była oczywiście muzyka - bliska sercu .           

wtorek, 22 stycznia 2013

Robienie na drutach wciąga

dlatego jak tylko skończyłam tunikę robioną na drutach od góry bez szwów wiedziałam, że nie poprzestanę na jednej. A to dlatego, że okazało się to o wiele łatwiejsze niż przypuszczałam. Zalet takiego dziergania wiele, a dla mnie najważniejsza to ta, że nie muszę nic zszywać, czyli prosto z drutów na ciałko.
A propos tego wciągania to przeglądając ostatnio internet znalazłam taki filmik. No cóż nie będę go komentować






A wracając do dziergania to zaczęłam robić następną tunikę tym razem dla najstarszej pociechy. Tunika (albo bluzka to zależy jak zdecyduje przyszła właścicielka i na ile starczy włóczki) ma być ciepła i zimowa. Włóczka dość gruba uzyskana ze sprutej starej bluzki, chodziło tu głównie o kolor -śliczny pastelowy błękicik jak najbardziej kojarzący się z zimą
Przy prostowaniu włóczki skorzystałam z porady znalezionej na forum https://www.e-dziewiarka.pl/ 
i wrzuciłam włóczkę do garnka do gotowania na parze. Ta metoda zdecydowanie przypadła mi do gustu, bo nie trwa to długo a i włoczka nie jest mokra a tylko troszkę wilgotna i szybciutko wysycha.
Kolor bardziej realny na tym zdjęciu
 A tak wygląda w robótce


wtorek, 15 stycznia 2013

Czapa w gwiazdki

Na dworze zima a w domu ciepło i przytulnie. I niczego by mi nie brakowało do szczęścia, gdyby nie przyplątał mi się jakiś paskudny ból w kolanie. Tak więc jestem troszkę uziemiona, na zakupy wysłałam szanownego małżonka, dzieci w szkole a ja siedzę sobie i na drutkach czapkę robię. Czapa ma być gruba dlatego będzie się składać z dwóch części : zewnętrznej z motywem wymarzonych przez córę gwiazdek i wewnętrznej całkiem białej.



piątek, 11 stycznia 2013

Tunika na drutach robiona od góry

Nareszcie skończyłam tunikę. Właścicielka nie mogła się jej doczekać i dosłownie wyrwała mi ją spod drutów kiedy tylko padło słowo koniec. Najważniejsze jest to, że jej niesamowicie z niej zadowolona. Ja też jestem zadowolona, bo podchodziłam do tej robótki z lekką obawą ale okazało się, że dzięki objaśnieniom innych amatorek robótek okazało się to nie tak trudne jak początkowo sądziłam.
A oto końcowy efekt:




środa, 9 stycznia 2013

Nowy Rok -nowe nadzieje

Jak to zwykle bywa przed świętami, tyle się działo, że nie było czasu na pisanie. Tak więc nieco spóźnione nasze wspólne rodzinne wypieki. Na początku wyglądają niepozornie i są dość pracochłonne ale wspólnymi siłami można zrobić wszystko.






A efekt końcowy to: oczywiście grzybki robione wg przepisu p. Ewy Wachowicz http://www.promiss.krakow.pl/stol-ewy-82-grzybki.htm

W naszym wykonaniu wyglądają tak:








I jeszcze w temacie świąt bombki wykonane przez moje córy :





A na koniec zaczęta jeszcze przed świętami tunika dla młodzszej córy Ani. Poprzedzona szperaniem w sieci ponieważ jest to moja pierwsza tunika robiona bezszwowo od góry i już mi się bardzo ten sposób podoba. W planach jest już następna tym razem dla starszej panny, tylko musimy poczekać na włóczkę.