Do kompletu z poprzedniego posta powstała jeszcze bransoletka z pojedynczego tytana. Przez świąteczne przygotowania poczekała sobie trochę na sesję fotograficzną, ale już jest.
czwartek, 9 kwietnia 2026
piątek, 13 lutego 2026
Wiosenna chusta tunezyjska
piątek, 9 stycznia 2026
Balaclava
A właściwie to nawet dwie.
Powstały jeszcze w poprzednim roku, ale z racji tego, że były prezentem pod choinkę, to wcześniej nie było możliwości ich pokazania. Do tego jak to często bywa, nie zdążyłam zrobic im zdjęć. Na szczęście Agnieszka , jedna z właścicielek podesłała mi fotki, za co bardzo jej dziękuję.
To pierwsze balaclavy, które mialam okazję zrobić, tym bardziej cieszę się, ze podołałam i właścicielki sa zadowolone.
Kolorek jak widac na zdjęciach czekoladowy. Balaclava zrobiona jest z połączenia dwóch włóczek : Drops baby merino 52 i Drops kid-silk 35 czyli jest mięciutko, a jednoczenie cieplutko.
poniedziałek, 25 sierpnia 2025
Chusta w kolorach morza
Ta chusta powstała z racji wyjazdu nad morze, a raczej z powodu zajęcia się czymś dość prostym i niewymagającym podczas podróży pociągiem. Kolorystycznie jak najbardziej wpisuje się krajobraz wakacyjno-morski. Bardzo mi się podobają w niej przejścia kolorystyczne. Może ze względu ma wzór, który dzięki równomiernie rozmieszczonym dziurkom odwraca trochę uwagę od pasków? Chciałam żeby chusta była inna niż tradycyjna, taka troszkę idąca w szerokość jak szaliki, dlatego zainspirowałam się tutorialem stąd➡️https://youtu.be/tGUZsNjV__4?si=vV-AM-6YEsEiS2kH. Wybrałam szydełko tunezyjskie, które daje fajny efekt, a dzianina nim wykonana jest mięsista. Włóczka to Rosegarden 100% bawełny, bo lubię naturalne materiały ( nie cierpię akrylu). Myślę, że eksperyment się udał, chusta bardzo mi się podoba, a wy co sądzicie?
![]() |
| Yarnart Rosegarden |
czwartek, 26 grudnia 2024
Świątecznie
Bo jakże by mogło być inaczej w ten piękny świąteczny czas. Świątecznie, magicznie, baśniowo, rodzinnie... Dzisiaj tak mi się troszkę zebrało na przemyślenia, więc się z wami nimi podzielę. Dla mnie święta to także związek z tradycją i naturą, od dziecka uwielbiam naturę, rzeczy nie tyle piękne co z duszą. Święta od zawsze kojarzą mi się z rodziną, odrobiną zamieszania, wyścigiem z czasem, żeby ze wszystkim zdążyć, z tym, żeby dzieci mogły poczuć również tą magię, którą zawsze czułam ja. Być może to kwestia dużej rodziny, ale chyba jednak przede wszystkim tego, ile każdy daje z siebie, żeby ten czas był niezapomniany. Jako osoba bardzo przywiazana do tradycji staram się najpierw sama, a potem próbuję też wciągnąć do tej krainy dzieci, oczywiście nic na siłę , bo każdy ma prawo do swojej własnego przeżywania tych chwil. Myślę, że troszkę mi się udaje. Wspólne dekorowanie domu, choinki, samodzielne robienie ozdób to coś co sprawia, że dzieci mogą być dumne z siebie, z tego, czego się nauczyły, a ozdoby zrobione samodzienie napewno cieszą bardziej niż te kupione, bo dodatkowo przywołują piękne wspomnienia. Warto cieszyć się takimi chwilami, bo zdecydowanie za szybko mijają. Kiedyś choinkowe ozdoby robiłam sama, ale potem dołączyły córki i z roku na rok mamy coraz więcej ozdób i pomysłów. Są to w większośći robótki frywolitkowe, ale szydełko i inne techniki też się pojawiają. To bardzo cieszy, bo tradycja chyba jednak przetrwa. Wszystkim życzę zdrowia, spokoju i tej magii, którą możemy wyczarować tylko my sami, jeśli się tylko postaramy, bo zdecydowanie bardziej warto dawać coś z siebie, to cieszy bardziej niż otrzymywanie.A dawać można na różne sposoby, niekoniecznie rzeczy, ale przede wszystkim czas, serce, pasję, szacunek, miłość...
![]() |
| Wzór @FrywolAga |




















































