O mnie

Moje zdjęcie
Opoczno, łódzkie, Poland
Od lat interesuje mnie rękodzieło, którym uwielbiam się zajmować w każdej wolnej chwili. Ciągle się rozwijam próbując wciąż czegoś nowego. Fascynuje mnie frywolitka czyli delikatna koronka wykonywana czółenkiem. Ale lubię też sobie poszydełkować, również na szydełku tunezyjskim, czy zrobić na drutach sweterek, chustę, czy czapkę. Chęci i kreatywność pozwalają mi poruszać się w rękodzielniczym i czuć w nim jak ryba w wodzie. Jedynie czas nie chce czasami współpracować

sobota, 16 maja 2026

Kolczyki

 Trochę jesiennie tej wiosny, pewnie dlatego natchnęło mnie ma takie kolory. Pierwsze kolczyki to Liry wg wzoru FrywolAgi, drugie to wzór forgetmeknotto. Nici to 3-nitkowy Sanbest 









 




sobota, 9 maja 2026

Zielono i złoto

 Do zielonej bransoletki zrobionej według mojego pomysłu jakiś czas temu powstaly kolczyki według wzoru FrywolAgi. Podoba mi się to połączenie kolorów i chociaż mi te kolorki nie pasują to bardzo lubię je łączyć. Nitka to nasz Tytan 40.











piątek, 8 maja 2026

Wspomnieniowo


 We wtorek miałam okazję spotkać się z przyjaciółką mojej córki Ani - Demet z Turcji. Szkoda, że to tylko jeden dzień, ale było naprawdę cudownie. Wspaniale było poznać przesympatyczną Demet i pokazać jej malutki kawałek naszej stolicy, bo czasu miałyśmy niewiele. Miejmy nadzieję, że kiedyś jeszcze uda się nam spotkać i spędzić razem więcej czasu i zobaczyć więcej pięknych miejsc w naszym pięknym kraju.
















Lira

 Kolejne zestawienie kolorystyczne kolczyków ze wzoru FrywolAga. Srebro i śliwka, stonowane i delikatne, a jednak przyciągające wzrok 

















poniedziałek, 4 maja 2026

Turkusowo

 Kolejna chusta robiona szydełkiem tunezyjskim, tym razem wzorek krzyżykowy z tutorialu stąd https://youtu.be/wbUXFtOHFgo?is=NOvjGgpz-blBrXeh

Chustę robiłam od boku, dobierając i potem odejmując oczka z jednej strony oraz zmieniając co drugi rząd nitkę z obu stron kłębka dzięki czemu  cieniowanie jest delikatne, kolorki płynnie się zmieniają, o taki efekt mi chodziło. Na sesję zdjęciową trzeba było troche poczekać, bo chusta ukonczona jakiś czas temu, ale wreszcie wiosna pokazała się w całej okazałości i można było zrobić porządne zdjęcia na świeżym powietrzu.